Prosta komunikacja człowiek - koń

Niektóre sygnały jakie dajemy koniowi wykorzystując mowę ciała, są dla niego zrozumiałe z natury. Są to proste komunikaty za pomocą których człowiek może sprawdzić swoje oddziaływanie na konia. Łatwe ćwiczenia z ziemi pomagają w opanowaniu swojego „języka" ciała. Obowiązuje nas jedna zasada: jeżeli koń nie reaguje na nasze sygnały, to prawdopodobnie zostały one źle przekazane, w sposób niejasny, lub sygnał został zniekształcony przez kolejną sprzeczną informację.


Sygnały podstawowe możemy podzielić na dwa rodzaje :

  • Sygnały podczas pracy z ziemi
  • Sygnały podczas jazdy wierzchem

Sygnały podczas pracy z ziemi :

Komunikacja stadna - wyprostowana sylwetka, zdecydowane ruchy w stronę konia sygnalizują mu, że ma natychmiast usunąć się z drogi. Działanie możemy wzmocnić poprzez kręcenie końcem linki lub ewentualnie rzucić linkę w stronę konia, oczywiście nie po to aby go trafić specjalnie. Dzięki takim działaniom nasze gesty stają się dobitniejsze. Jeżeli koń zareaguje na nasze działania, daje nam to do zrozumienia iż uznaje naszą wyższość, ponieważ w stadzie tylko osobnik wyższy rangą ma prawo przepędzić innego. Lecz jeżeli koń nas ignoruje musimy znaleźć inny sposób, ponieważ w takim przypadku nasza współpraca będzie nieskuteczna. Oczywiście nie możemy uciekać się do przemocy, ponieważ to może wywołać u konia lęk i niechęć do współpracy z człowiekiem.

Sygnały podczas jazdy wierzchem:

Także podczas pracy w siodle używamy sygnałów, które każdy niezepsuty koń powinien rozumieć i reagować na nie. Przykładem może być przemieszczenie środka ciężkości w bok, co jest zakłóceniem równowagi i wywołuje u konia zmianę kierunku. Krótkie pociągnięcie odstawionej daleko zewnętrznej wodzy także sprawi, iż koń skręci. Jednak takie niezróżnicowane działanie wodzami nie zawsze jest wystarczające do wykonywania bardziej skomplikowanych manewrów, elementów i ćwiczeń szkoleniowych.

Głos jeźdźca

Głos także zaliczamy także do niezróżnicowanych sygnałów. Jest on uzupełnieniem mowy ciała i przekazuje zwierzęciu nastrój człowieka. Jednak wyuczone komendy słowne, nie są dla konia zrozumiałe i zwierze musi najpierw pojąć ich znaczenie.

Pomoce złożone

Jeżeli używamy prostych sygnałów, tworzymy bazę porozumień i ustalamy hierarchię. Nasz cel to wygimnastykowanie, poprawa kondycji, przyrost masy mięśniowej, lepsza równowaga pod jeźdźcem i koordynacja ruchowa.

Jeżeli będziemy chcieli dotrzeć do wyznaczonego przez nas celu będziemy musieli wprowadzić bardziej złożone metody komunikacji i stworzyć tzw.  kombinację pomocy. Wprowadzając zestaw pomocy, które będą nam przydatne do rozmaitych ćwiczeń. Powinniśmy zachować ścisłą kolejność. Im jest większe spektrum pomocy, które koń sobie z czasem przyswoi, tym bardziej staje się zróżnicowana i precyzyjna komunikacja. W fazie nauki takie sygnały powinny być zrozumiałe. Dotyczy to każdego nowego elementu. Zasada ta ulegnie zmianie wtedy, kiedy koń opanuje element i przynależną do niego kombinację, a jego kondycja fizyczna pozwoli mu wykonywać określone prze nas zadania. W tym momencie możemy zredukować natężenie pomocy.

Redukcja sygnałów

W ostatecznej fazie wyszkolenia sygnały przez nas dawane mogą ulec redukcji. Forma polecenia, którą przekazywaliśmy zwierzęciu dokładnie, może zamienić się w skrót. Kontrolna rola traci na znaczeniu i pomiędzy koniem i jeźdźcem powstaje rodzaj telepatycznego porozumienia, i działanie pomocy jest niewidoczne. Minimalne przesunięcia ciężaru stanowią główny element pomocy, ponieważ koń i jeździec znajdują się w doskonałej równowadze i wypracowali sobie, swój własny język. Jednak coraz częściej zapominamy, iż taki język można osiągnąć po uprzednio włożonej długiej i cierpliwej pracy. Podobnie jest tak kiedy nie jesteśmy w stanie zrozumieć skrótu, ponieważ nigdy nie spotkaliśmy się z pełnym brzmieniem skracanego słowa, podobnie koń nie zrozumie zredukowanej pomocy, jeśli wcześniej nie poznał pełnej jej formy.

Podobnie jest z końmi westernowymi, które są prowadzone swobodnie na wędzidle z czankami i trzymanymi w jednej ręce wodzami. Na początku jego szkolenie wyglądało jak każde inne. Uczono go kontaktu z wędzidłem, ręką jeźdźca. Elegancja połączona z używaniem niewidocznych pomocy są efektem długiej pracy, cierpliwą „dłubaniną" której nie da się obejść, za wcześnie redukując pomoce, lub nie wprowadzając wcale pełnej formy ich znaczenia.

J.F

foto :amara.digart.pl

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie