Jakich błędów unikać na etapie wychowywania konia?

Okazjonalny kontakt z koniem nie daje oczywiście wielkiego pola do popisu w zakresie wychowania – wówczas obowiązek ten spada na codziennego opiekuna zwierzęcia. Jeśli jednak masz własnego wierzchowca i doglądasz go każdego dnia, to musisz wiedzieć, że to od Ciebie zależy, czy zwierzę będzie posłuszne, stabilne emocjonalnie i przewidywalne w treningu. Tutaj niestety pojawia się cała litania błędów popełnianych przez właścicieli, których trzeba się wystrzegać. Kilka z nich, mających najpoważniejsze konsekwencje, wymieniamy w naszym poradniku.

Niekonsekwencja

Jest to zdecydowanie najczęściej popełniany błąd wychowawczy, który zawsze prędzej czy później zemści się na właścicielu wierzchowca. Młody koń, co jest zupełnie naturalne, zawsze będzie sobie na wiele pozwalać. Rolą opiekuna jest natomiast wyznaczanie granic i pilnowanie, aby zwierzę ich nie przekraczało. Zawsze, niezależnie od aktualnej sytuacji.

Przykładowo: jeśli koń próbuje gryźć właściciela, traktując to, jako fajną zabawę, a my mu na to pozwalamy, to nie możemy po kilku tygodniach czy miesiącach nagle zacząć od niego wymagać, by tego nie robił. Konsekwentnie dusimy w zarodku wszelkie zachowania, których nie akceptujemy, pokazując koniowi, kto jest jego przewodnikiem.

Karanie, ale nie wiadomo za co

Kolejny typowy błąd wynikający z tego, że czasami zapominamy, iż koń jest zwierzęciem nierozumiejącym ludzkiej mowy. Znów posłużmy się przykładem. Jedziemy sobie swobodnie, rekreacyjnie, aż tu nagle koń zaczyna gwałtownie przyspieszać. Jeździec szybko hamuje wierzchowca, po czym zsiada z niego i wymierza mu karę, na przykład klepnięciem w zad.

Jaki komunikat otrzymał koń? Człowiek złości się na niego, że się zatrzymał. Zwierzę niekoniecznie powiążę karę ze swoim wcześniejszym zachowaniem i to prowadzi później do poważnych problemów wychowawczych.

Dyspensa w zależności od humoru właściciela

Ten błąd wiąże się z niekonsekwencją, choć warto o nim wspomnieć osobno, ponieważ jest regularnie popełniany nawet przez doświadczonych właścicieli. Otóż, kiedy pozwalamy koniowi na jakieś zachowanie w zależności od tego, czy danego dnia mamy dobry czy zły humor, czy mamy czas czy może się spieszymy itd., to dajemy zwierzęciu sprzeczne komunikaty.

Kolejny przykład: na co dzień koniowi nie wolno skubać trawy podczas przejażdżki, ponieważ chodzi tutaj o wyeliminowanie ryzyka zatrucia. Jednak pewnego dnia właściciel łamie tę zasadę, urządza sobie dłuższy postój na pięknej polanie, a koń w tym czasie swobodnie zjada wszystko, co nawinie mu się pod pysk. Takie zachowanie niestety będzie skutkować nieposłuszeństwem.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Polecane

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.