
Zwrot konia po zakupie jest możliwy, ale nie w każdej sytuacji. Samo rozczarowanie zakupem, brak porozumienia z koniem albo zmiana planów kupującego zwykle nie wystarczą. Z prawnego punktu widzenia trzeba ustalić, czy strony przewidziały możliwość odstąpienia od umowy, czy koń ma wadę, za którą odpowiada sprzedawca, albo czy przy zawieraniu umowy doszło do wprowadzenia kupującego w błąd. Dodatkowe znaczenie ma też to, czy sprzedaż była prywatna, czy dokonana przez przedsiębiorcę.
W polskim prawie zwierzę nie jest rzeczą, ale w sprawach nieuregulowanych ustawą o ochronie zwierząt stosuje się do niego odpowiednio przepisy dotyczące rzeczy. To oznacza, że do sprzedaży konia zasadniczo stosuje się reguły prawa cywilnego dotyczące sprzedaży, w tym rękojmi. Nie oznacza to jednak prawa do oddania konia tylko dlatego, że po zakupie okazał się mniej odpowiedni do planowanego celu niż kupujący zakładał. Potrzebna jest konkretna podstawa prawna albo wyraźny zapis umowny.
Najprostsza sytuacja to ta, w której strony same ustaliły w umowie prawo zwrotu, okres próbny albo możliwość odstąpienia po badaniu weterynaryjnym. W obrocie końmi takie postanowienia nie są niczym nadzwyczajnym, zwłaszcza gdy koń ma określone przeznaczenie sportowe albo hodowlane. Jeżeli więc w umowie zapisano warunki zwrotu, to właśnie one powinny być punktem wyjścia do oceny sprawy. Bez takiego zastrzeżenia kupujący musi oprzeć się na przepisach ogólnych.
Jeżeli sprzedany koń ma wadę, kupujący może co do zasady żądać obniżenia ceny albo odstąpić od umowy. Sprzedawca odpowiada wtedy, gdy wada istniała w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego albo wynikała z przyczyny tkwiącej w zwierzęciu w tej samej chwili. W praktyce chodzi najczęściej o choroby, kulawizny, wady ukryte, zaburzenia zachowania o istotnym znaczeniu użytkowym albo brak właściwości, które koń miał mieć zgodnie z umową. Trzeba jednak pamiętać, że odstąpienie od umowy nie jest możliwe, jeżeli wada jest nieistotna.
Nie zawsze. Kodeks cywilny pozwala stronom ograniczyć albo wyłączyć odpowiedzialność z tytułu rękojmi. Jeżeli jednak kupującym jest konsument, takie ograniczenie lub wyłączenie jest dopuszczalne tylko w przypadkach przewidzianych w przepisach szczególnych. Dodatkowo wyłączenie albo ograniczenie rękojmi nie działa, jeżeli sprzedawca podstępnie zataił wadę. W praktyce oznacza to, że przy sprzedaży prywatnej sytuacja kupującego bywa słabsza niż przy zakupie od przedsiębiorcy, zwłaszcza gdy umowa została sformułowana na korzyść sprzedawcy.
Tu liczy się czas i dowody. Sprzedawca odpowiada z tytułu rękojmi, jeżeli wada fizyczna zostanie stwierdzona przed upływem dwóch lat od wydania rzeczy kupującemu. Jednocześnie roszczenia związane z wadą mają własne terminy, dlatego zwlekanie zwykle pogarsza sytuację kupującego. W sprawie o zwrot konia po zakupie szczególne znaczenie mają: umowa, ogłoszenie sprzedaży, korespondencja stron, opis przeznaczenia konia, badanie przedzakupowe, dokumentacja weterynaryjna po zakupie i szybkie zgłoszenie zastrzeżeń sprzedawcy.
Zwrot konia po zakupie jest możliwy przede wszystkim wtedy, gdy przewiduje to umowa albo gdy koń ma istotną wadę, za którą odpowiada sprzedawca. Najwięcej zależy od treści umowy, rodzaju sprzedaży i tego, czy kupujący potrafi wykazać, że problem istniał już w chwili sprzedaży albo wynikał z wcześniejszej przyczyny. Zwrot konia po zakupie wymaga szybkiego zabezpieczenia dokumentacji, uzyskania oceny weterynaryjnej i prawidłowego zgłoszenia roszczeń sprzedawcy. W takim zakresie wsparciem może być przykładowo Kancelaria Radcy Prawnego Michała Łuszczyńskiego. Każda taka sprawa wymaga oceny z uwzględnieniem treści umowy, okoliczności sprzedaży i dostępnych dowodów.
Informacja prasowa